The Old Ones – soundtrack

“The Old Ones”

[Polski opis poniżej]

It isn’t easy to demonstrate the musical colouring of Michał Heronimczak’s latest album, although it can be said briefly that it is an expression of medieval rhythmicity. If one decided to walk the path of reflection proposed by English chronicler Matthew Paris, they should by all means remember about the deduction that “if one wanted to describe them fully, the account could be taken as a metaphor by those that didn’t see it for themselves and could bring about ironic comments”(own translation, F. Gies, J. Gies, Life in a Medieval Castle, Harper Collins Publishers 2015). That led to a proposal to directly delve into highlighted songs being, once again, an interesting musical project for people interested in RPGs – and not only that.

Music: Michał Heronimczak

Album cover: Adam Szelążek

Master: Damian Niemir

Total length: 14 54

Tracks:

1. Alchemy (03’19”)
2. Beer (01’46”)
3. Caravan (3’26”)
4. Festival (02’19”)
5. Sunrise (02’28”)
6. Town Market (01’36”)

Attribution-NonCommercial-ShareAlike 4.0 International (CC BY-NC-SA 4.0)

“The Old Ones”

Nie jest łatwo oddać koloryt muzyczny kolejnej płyty Michała Heronimczaka, choć w skrócie powiedzieć by można, iż stanowi wyraz średniowiecznej rytmiki. Gdyby jednak kroczyć drogą refleksji zaproponowaną przez angielskiego kronikarza Mateusza Parisa, zapomnieć nie można o wniosku, że „gdyby chciał je w całości opisać […], relacja wydać by się mogła przenośnią w uszach tych, którzy sami tego nie widzieli, i mogliby wzbudzić ironiczne komentarze” (zob. G. R. R. Martin, Życie w średniowiecznym zamku, Kraków 2017, s. 184). Stąd też jasna propozycja, aby osobiście spotkać się z zebranymi tu utworami, które po raz kolejny stanowią ciekawy projekt muzyczny dla osób interesujących się RPG. I nie tylko.

Autor muzyki: Michał Heronimczak

Autorka okładki: Adam Szelążek

Mastering: Damian Niemir

Opisy utworów: Ewelina Waląg

Długość materiału: 14 min 54 sek.

1. Alchemy (03’19”)
Kiedy o sztukach wyzwolonych myślano w układzie siódemkowym, jako o “rozstajach trzech i czterech dróg”, alchemia wymykała się tym definicjom i czekała na swoje (przed)naukowe osadzenie. W utworze tym powtarzalności tego przeświadczenia służy powracanie do głównego motywu oraz jego początkowe intensyfikowanie, w którym słyszę pogłosy intuicji, metalurgii, astrologii, baśniowości czy mistycyzmu. Metaliczność fonii zdaje się odzwierciedlać relacje człowieka ze średniowiecznym czasem jeszcze nie tak teocentrycznym, ale próbującym holistycznie spojrzeć na Wielkie Dzieło.

2. Beer (01’46”)
„Pije Kuba do Jakuba,/ Jacek do Michała…” – taką wersję biesiady w XVIII wieku zaproponował Stefan Witwicki. Wyciągam z niej frazę o pradziadach wychylających czarę, czasem pewnie i goryczy, choć w zaproponowanej tu wersji wybrzmiewa subtelność spotkania, klimat karczmy lub trubadurów przygrywających toczącej się uczcie. Rozdrobnionemu mięsu wymieszanemu z okruszkami chleba, sosom uzyskanym z osobiście uprawianych ziół i masłu towarzyszyło wino lub piwo warzone z jęczmienia, pszenicy bądź owsa okraszone dźwiękami harfistów i minstreli. Siedzę przy tym stole, choć na uboczu, bo główne miejsce zajmują najznamienitsi goście, ale nie narzekam – przyglądam się.

3. Caravan (3’26”)
Zaproponowane w tym utworze dźwięki sprawiają, iż daje się wyczuć pulsowanie ciała próbującego zespolić się z rytmem wiozącego go zwierzęcia lub zawierającego go w sobie powozu. To prawo- i lewobrzeżne przechylanie się stanowi swego rodzaju mantrę, której poddane zostają wszystkie postaci uczestniczące w tym muzycznym pochodzie. Kawalkada grzechotek, strun i bębnów obejmuje rotację mięśni, falujących ubrań, odciążonych włosów czy jednostajnego wzroku, a te – jakby samoczynnie – próbują oddać sobą taniec tego orszaku. Być może składa się on z kupców kroczących na jarmark, gdzie brzęk monet dawał im gwarancję ochrony i bezpieczeństwa do momentu opuszczenia miasta. Być może obejmował szyk książęcy z namaszczeniem wiozący do zamku ważnych gości poświadczających istnienie innych kultur. Bez względu na okoliczności, trudno oprzeć się temu tętnu.

4. Festival (02’19”)
Jak kreatorzy wyobraźni przesuwają się aktorzy, poeci-rycerze, wędrowni minstrele i śpiewacy w ramach obchodów istotnych uroczystości, chociażby koronacji króla czy cyklicznych koncertów. Widać wśród nich również błaznów oraz chór powtarzający refren rozpoczętej przed chwilą pieśni. Festiwal ma być radosny i świąteczny, a przede wszystkim odnosić się do konkretnych wydarzeń znaczących dla całej społeczności. Jest niczym salonowa gra, w czasie której każdy odgrywa swoją rolę i cieszy się z możliwości jej doświadczania. Tańczmy więc, póki wspólnej zabawy nie przerwie rytm wojennych potyczek.

5. Sunrise (02’28”)
Kompozycyjnie utwór ten stawiam obok opisywanego wyżej pochodu karawany, widzę ją bowiem rozleniwioną w promieniach wschodzącego słońca, dopiero nabierającą tempa marszu. Jest w niej jakaś zapowiedź żywotności kroków, deklaracji dynamiki, choć świt zanurzony jest jeszcze we mgle snu i wyrażonego w dźwiękach zatrzymania. Ta wprowadzona w centralnej części kompozycji pauza strząsa jednak nocny oniryzm i z każdą chwilą wkracza w poranne orzeźwienie. Orszak wbija się w rytm ruchu.

6. Town Market (01’36”)
Melodyjność średniowiecznego rynku osadza się wokół wymiany handlowej, lokalizacji władz miejskich czy głównej świątyni. Wszystkie wspomniane tu aspekty tworzyli ludzie, którzy w tumulcie codzienności realizowali swoje feudalne powinności i osobiste plany. Zaproponowane dźwięki zmierzają w jasną stronę tej rzeczywistości, porzucając tendencje oligarchiczne, konfiskaty majątku czy ordalia obejmujące udowadniania niewinności chociażby przez wkładanie ręki do wrzącej wody. Utwór ten pozostaje przy brzmieniu podkreślającym optymizm, współpracę i transakcyjność, a w celowo dobranych instrumentach dostrzegam swoisty ałun, który z całej palety średniowiecznych barw chce wydobyć właśnie tę jedną stronę powszedniego życia.

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe.

This product is priced at $3.00

CHECK IT OUT

This is an affiliate post