Drama & action – soundtrack

“Drama & action”

[Polski opis poniżej]

Welcome to the second part of musical suggestions that give you a variety of RPG sessions and spicing up verbal narratives. This time, the proposed tracks will allow all players to strengthen their sense of inner connection with the place, people or current action. And there’s plenty to choose from – just take a look.

The album allows you to take an emotional walk in the pouring rain, fight a battle to the rhythm of the bass, run into the melody of shamanic raptures and remain in mystical experiences. The secret of these propositions lies in the non-obviousness of forms and contents, which paradoxically intertwine into one whole. You can see for yourself that it is worth it. Recommended!

Music: Michał Heronimczak

Album cover: Martyna Starczewska

Master: Damian Niemir

Total length: 23 21

Tracks:

  1. Drama theme (5′ 05″)

  2. Fight scene (3′ 08″)

  3. Piano theme (3′ 45″)

  4. Run (2′ 51″)

  5. Shaman dance (3′ 10″)

  6. Steady theme (5′ 21″)

Attribution-NonCommercial-ShareAlike 4.0 International (CC BY-NC-SA 4.0)

“Drama & action”

Zapraszamy do drugiej odsłony muzycznych propozycji dających możliwość urozmaicenia sesji RPG i dopieszczenia słownych narracji. Tym razem zaproponowane utwory pozwolą wszystkim grającym wzmocnić w sobie poczucie osobistego związku z miejscem, osobami czy rozgrywającą się akcją. A jest w czym przebierać – zobaczcie tylko.

Album pozwala pospacerować emocjonalnie w strugach deszczu, stoczyć walkę w rytm basów, wbiec w melodię szamańskich uniesień i pozostać w mistycznych doznaniach. Sekret tych propozycji tkwi w nieoczywistości form i treści, które splatają się paradoksalnie w jedną całość. Sami widzicie więc, że warto. Polecamy!

Autor muzyki: Michał Heronimczak

Autorka okładki: Martyna Starczewska

Mastering: Damian Niemir

Opisy utworów przygotowała: Ewelina Waląg

Długość materiału: 23 min 21 sek. 

Krótki opis poszczególnych utworów:

1. Drama theme (05’05”). Choć nagranie to otwiera nową składankę, jego opis pozostał mi na koniec, ponieważ wszystkie następne ścieżki dźwiękowe charakteryzowały się w jakimś sensie samoistnie, a ta nie pozwalała ująć się w prostych słowach. Szukała osobliwego desygnatu lub dodatkowego osadzenia w myślowych obrazach. Sądzę, iż „nieoczywistość” dobrze oddaje charakter przywołanej tu muzyki i tematu, pozwalając wsobnie przejść przez emocje wydobyte autorskimi dźwiękami. W dużej mierze to spotkanie niepokojące, subtelnie wydobywające się na powierzchnię skojarzeń.

2. Fight scene (03’08”). Czuję, iż Rocky Balboa tętnił tym rytmem, gdy w spartańskich warunkach przygotowywał się do walki. Właśnie tak musiała pulsować krew Leonidasa szykującego się z trzystoma do odparcia ataku króla Persji. Podobne uderzenia w krwiobiegu czuł książę ratujący ukochaną z rąk nikczemnego wezyra Jaffara. Zastosowane w tym kawałku technikalia, z których w sceny walki wciągają m.in. basy zsynchronizowane w swym pulsie z tempem, są niczym rotoskopia czy motion capture. Warto dać przechwycić się.

3. Piano theme (03’45”). Po wewnętrznej stronie powiek mam tylko jeden paradoksalny obraz, kiedy wsłuchuję się w tę ścieżkę dźwiękową – pustej kawiarni w deszczowy wieczór wypełnionej po brzegi muzyką wylewającą się z pianina. W jej strugach, jak w kroplach deszczu, można zanurzyć się, by obmyć swe zbłąkane myśli, a może i te, które wcześniej błyszczały w słoneczne południe. Bezwzględnie ten temat muzyczny osadzić można w nastroju na poły sentymentalnym, na poły regenerującym. Tylko tyle. I aż tyle. Niczym wieczorna medytacja przed snem.

4. Run (02’51”). Biegnij, bohaterze, bohaterko, biegnij! — można by rzec odnośnie tego nagrania, modyfikując tytuł filmu w reżyserii Toma Tykwera. Podobnie jak w produkcji niemieckiego artysty, tak i tu wyczuwalne jest energetyczne zapętlenie wyrażone przez stopniowanie napięcia. Ta gradacja z czasem doprowadza do niespodziewanego finału wybrzmiewającego w chropowatym dźwięku niewiadomego. Co kryje się pod nim? Dopowiedzcie sobie sami, by uzyskany w ten sposób efekt motyla mógł Was oszołomić.

5. Shaman dance (03’10”). Krystaliczny kobiecy głos zdaje się przedzierać przez dźwięk grzechotek wprowadzający w odbiorczy trans już od pierwszych sekund nagrania. Początkowo czuć swoistą dezorientację, stan pomiędzy poczuciem bezpieczeństwa a niepokojem, który z czasem ustępuje uniesieniu. Być może efekt ten uzyskiwany jest przez szklistość wyśpiewywanych monosylab podpartych dźwiękiem na kształt głębokiego wydechu. Sami zdecydujcie.

6. Steady theme (05’21”). Stały. Ciągły. Regularny. Miarowy. Jednostajny. Mocny. Solidny. Konstans. To tyle, jeśli chodzi o krótką listę synonimów do polskiego tłumaczenia angielskiego wyrazu „steady”. Czy, zatem, ta muzyczna propozycja niesie ze sobą definicyjną oczywistość i swego rodzaju nudę? Nic bardziej mylnego, bowiem użyte instrumentarium zapewnia szerokie ujęcie tematu, a tym samym wiele możliwości wykorzystania tego nagrania w trakcie RPG-owych rozgrywek. Stałość jest jedna i zawarta z tym, że to konkretne propozycja.

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe.

This product is priced at $3.00

CHECK IT OUT

This is an affiliate post